Przychodzi taki czas, kiedy chcesz zmienić swoje wysłużone, 10-letnie auto na coś nowszego, szybszego i bardziej na topie. Przeglądasz setki ogłoszeń, dzwonisz i umawiasz się z dziesiątkami sprzedawców, ale cała para idzie w gwizdek, bo ceny samochodów są nieadekwatne wobec ich stanu technicznego. Wpadasz na pomysł, by sprowadzić auto z zagranicy. Niemcy mają wieloletnią renomę, ale w ostatnich latach coraz trudniej znaleźć tam atrakcyjne auto w dobrej cenie. Auta angielskie są wciąż tanie, ale obawiasz się, że nie będziesz w stanie jeździć z kierownicą po prawej stronie. Stany Zjednoczone są za daleko, a auta włoskie nie cieszą się dobrą reputacją. Wtedy Twój wybór pada na samochody z Belgii.

Po samochód do Belgii – czy to ma sens?

car-3088772_1280Można rzec, że belgijski rynek motoryzacyjny jest bardzo „kulturalny” – właściciele nie przywiązują się do swoich samochodów, starych pozbywają się przy byle stłuczce i szybko wymieniają je na nowe. Firmy ubezpieczeniowe bardzo chętnie oceniają szkodę na całkowitą, podczas gdy u nas „draśnięte” auta nawet nie uświadczą wizyty u mechanika. W efekcie na rynek trafiają samochody w miarę młode, lekko uszkodzone i z pewnością dobrze zachowane.

Mimo że sprzedaż prowadzą prawie wyłącznie profesjonalne komisy i salony, ceny mogą zachęcać nawet przeciętnie zarabiającego Kowalskiego. Ale uwaga – samochody z Belgii mogą zaskoczyć Cię dużym przebiegiem, zupełnie jakby sprzedawcy nie mieli pojęcia o sztuczkach z licznikami. Kolejną cechą charakterystyczną belgijskiego rynku aut używanych są liczne samochody wyższej klasy. Na 90% takim autem jeździł brukselski dyplomata, dlatego pojazdy są doskonale wyposażone, a ich stan techniczny „politycznie poprawny”. Co najważniejsze, auta z Belgii klasy premium osiągają tak przystępne ceny, że warto na serio pomyśleć o samodzielnym sprowadzeniu takiego cacka do kraju.

Jak sprowadzić samochód z Belgii?

Nie ruszając się z fotela, możesz sprawdzić tamtejszy rynek na belgijskich stronach z ogłoszeniami motoryzacyjnymi. Jeśli bywasz w Belgii albo masz tam rodzinę, warto osobiście odwiedzić belgijskie komisy i giełdy samochodowe. Kiedy już upatrzysz sobie idealne auto, musisz dogadać się ze sprzedawcą. W komisach na północy (Flandria) możesz posługiwać się niderlandzkim, zaś językiem urzędowym w południowej części (Walonia) jest francuski. Zaledwie 1% Belgów mówi po niemiecku, choć z pewnością dogadasz się także po angielsku. Po zawarciu transakcji otrzymasz od sprzedawcy dowód rejestracyjny i potwierdzenie ważności badania technicznego. Aby wyrejestrować pojazd i dostać tablice wywozowe, musisz zgłosić się do brukselskiego urzędu City Atrium na ulicy Vooruitgangstraat 60. Związane z tym koszty to 30 euro za tablice plus ok. 200 euro za ubezpieczenie. Procedura wyrejestrowania samochodu często trwa nawet 2 dni, dlatego warto zorganizować sobie nocleg w samym „sercu” Unii Europejskiej. Możesz jednak uniknąć formalności, wynajmując lawetę do przewozu auta –  to znacznie prostszy i szybszy sposób na sprowadzenie samochodu z Belgii.

[Głosów:3    Średnia:4/5]

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ