niedziela, Grudzień 17, 2017

Samochody z Anglii – okazja czy same problemy?

0

Jak zaoszczędzić nawet 40% na zakupie auta? To proste – wystarczy przejrzeć ogłoszenia samochodów z Anglii. Auta pochodzące z Wysp kosztują nawet 30-40% mniej niż te same modele zarejestrowane w Polsce. Gdzie tkwi haczyk?  Jak zapewne wiesz, w Anglii obowiązuje ruch lewostronny, zatem kierownica w takim samochodzie będzie umieszczona po prawej stronie. Dla polskiego kierowcy to spore utrudnienie, zwłaszcza biorąc pod uwagę stan rodzimych dróg. Jednak samochody z Anglii kuszą nie tylko niską ceną, ale również świetnym stanem technicznym i młodym wiekiem.

Czy zarejestrowanie „anglika” wymaga przekładki?

Już nie, a konkretnie od 15 sierpnia 2015 roku. Wówczas wprowadzono przepisy, które zniosły obowiązek przeniesienia układu kierowniczego na lewą stronę. Dziś należy zmodyfikować jedynie lusterka, światła i prędkościomierz w taki sposób, aby były przystosowane do ruchu prawostronnego. Te drobne przeróbki mogą kosztować nawet 10x mniej niż cała przekładka, za którą trzeba było zapłacić od 5 do 10 tysięcy złotych! Co więcej, zaawansowane modyfikacje kierownicy nie zawsze przebiegały pomyślnie i zdarzało się, że niekompetentni mechanicy skazywali klienta na niesprawne auto. Teraz przeróbka samochodu z Anglii jest tańsza i trudniej ją „sfuszerować”. Powstaje jednak pytanie – czy polscy kierowcy potrafią jeździć z kierownicą po prawej stronie?

Samochody z Anglii a bezpieczeństwo na drodze

red-84593_1280Zanim przepis z 2015 roku wszedł w życie, jego przeciwnicy przytaczali dwa argumenty. Pierwszy – Polskę czeka zalew „anglików”, co wpłynie niekorzystnie na sprzedaż samochodów krajowych. Drugi – auta nieprzystosowane konstrukcyjnie pogorszą stan bezpieczeństwa na drogach. Jak się okazało, boom na angielskie samochody przebiega dość łagodnie, a MSWiA nie stwierdziło wzrostu kolizji i wypadków z udziałem aut z kierownicą po lewej stronie. Należy bardzo uważać przy wyprzedzaniu na drodze jednojezdniowej – tak eksperci kwitują całe zamieszanie. Jednak choć niezbędne przeróbki powinny wystarczyć, aby przyzwyczaić się do jazdy „anglikiem”, wiele osób wciąż ma duże opory przed zakupem auta z Anglii. I bynajmniej nie chodzi tu o bezpieczeństwo, problem stanowią kwestie finansowe.

Czy opłaca się kupować samochody sprowadzane z Anglii?

Nawet jeśli cena „anglika” jest o 40% niższa od egzemplarza z kierownicą po prawej stronie, każdy potencjalny kupujący musi wziąć pod uwagę dodatkowe koszty – transport auta z UK, przeróbka, opłacenie akcyzy i rejestracji. To wprawdzie nadal okazja, ale czy wciąż warta niewygód wynikających z konstrukcji dostosowanej do ruchu lewostronnego? Oczywiście nie musisz samodzielnie zajmować się transportem i modyfikacją auta, tu z pomocą przychodzą polskie portale ogłoszeniowe i fora poświęcone „anglikom”.  Znajdziesz na nich oferty samochodów już sprowadzonych i po niezbędnej przeróbce, gotowych do rejestracji. W związku ze zmianą przepisów coraz częściej można na nich znaleźć prawdziwe okazje – samochody z Anglii mające mnie niż 10 lat i w doskonałym stanie technicznym.

Rejestracja auta z Anglii w Polsce – formalności i niezbędne przeróbki

0

Popularne „angliki”, czyli samochody sprowadzane z Anglii, cieszą się dużym zainteresowaniem polskich kierowców. Wyspiarze nie jeżdżą autami starszymi niż 5-letnie, dlatego na nasz rynek trafiają stosunkowo młode egzemplarze. Przy okazji można na nich nieźle zaoszczędzić – nawet do 40% w porównaniu z pojazdami krajowymi. W dodatku brytyjskie stacje diagnostyczne bardzo sumiennie podchodzą do przeglądu (MOT), dlatego stan techniczny „anglików” zwykle nie budzi zastrzeżeń. Jednak sprowadzanie auta z Anglii wiąże się z pewnymi niedogodnościami, na które powinien się przygotować każdy kierowca.

Samochody z Anglii w Polsce, czyli prawy do lewego

W Anglii obowiązuje ruch lewostronny, zatem kierownica w samochodzie znajduje się po prawej stronie. Jeszcze do 15 sierpnia 2015 roku zarejestrowanie „anglika” w Polsce wymagało wykonania przekładki, czyli zmiany położenia kierownicy na lewą stronę. Obecnie przekładka nie jest konieczna, choć nowy właściciel jest zobowiązany do innych przeróbek. Zanim zarejestrujemy samochód z Anglii, musimy dostosować go do ruchu prawostronnego poprzez:

  • wymianę wkładów lusterek wstecznych,
  • modyfikację przednich reflektorów,
  • przeniesienie światła przeciwmgielnego tylnego na lewą stronę,
  • przeskalowanie prędkościomierza z mil na km/h.

Dobra wiadomość jest taka, że powyższe zmiany mogą kosztować poniżej 1000 zł, natomiast za pełną przekładkę trzeba było zapłacić nawet 10 000 zł!

Jak zarejestrować „anglika”?

Tak jak w przypadku innych aut sprowadzanych z zagranicy, również przed rejestracją „anglika” trzeba opłacić akcyzę i tłumaczenie przysięgłe dokumentów pojazdu. Po wykonaniu niezbędnych modyfikacji należy przystąpić do badania technicznego, na podstawie którego diagnosta wyda dokument potwierdzający, że pojazd może uczestniczyć w ruchu drogowym. Następnie udajemy się do Wydziału Komunikacji właściwego dla swojego miejsca zamieszkania, gdzie składamy wniosek o rejestrację wraz z załącznikami tj. dowodem własności, dowodami uiszczenia opłat, zaświadczeniem z badania technicznego oraz tłumaczeniem. Po rejestracji auta z Anglii uzyskamy czasowe pozwolenie, a następnie stały dowód rejestracyjny, tablice rejestracyjne i kartę pojazdu.

Samochody z Anglii – jakie ryzyko?

pexels-photo-720815Wbrew wcześniejszym prognozom, po zmianie przepisów polskie warsztaty nie przeżyły masowego sprowadzania „anglików”. Poza niskimi cenami jest również druga strona medalu – bezpieczeństwo. Wielu kierowców ma obawy, czy będą w stanie jeździć z kierownicą po prawej stronie w ruchu prawostronnym. Ryzyko pojawia się zwłaszcza podczas manewru wyprzedzania na drodze jednojezdniowej. Co ciekawe, również towarzystwa ubezpieczeniowe mają wątpliwości, gdyż często ubezpieczenie auta z Anglii jest droższe w porównaniu z samochodami sprowadzanymi z innych krajów europejskich. Ponadto kierownica z prawej strony stwarza na co dzień trochę niedogodności, gdyż pobór opłat za autostradę czy parkingi odbywa się z lewej strony, a i zamówienie fast-foodu z samochodu będzie niewygodne.

Czy warto kupować do firmy samochody dostawcze poleasingowe?

0

Auta poleasingowe osiągają całkiem przystępne ceny, a z drugiej strony budzą nieufność dużym przebiegiem, co może przełożyć się na żywotność i stopień zużycia wielu elementów. Jednak początkujący przedsiębiorca nie może wybrzydzać – nie stać go na nowe auto, a chce skompletować flotę bez zaciągania kolejnego kredytu. W tej sytuacji samochody dostawcze poleasingowe mogą być całkiem dobrym rozwiązaniem.

Samochody po leasingu. O co w tym chodzi?

W wielu branżach trudno się obejść bez auta dostawczego. Potrzebuje go zarówno pan Marian świadczący usługi hydrauliczne, jak i pani Zosia – właścicielka firmy ogrodniczej. Taki pojazd jest też niezbędny w handlu tradycyjnym i obwoźnym, a także w różnego rodzaju usługach z dojazdem do klienta. Jednak zakup „dostawczaka” to horrendalne koszty, zwłaszcza jeśli transakcję miałby sfinansować bank. Mikroprzedsiębiorstwa i firmy dopiero wkraczające na rynek wolą zatem „wynająć” pojazd na raty, na zasadach umowy leasingowej. Leasingobiorca (korzystający) nie musi kupować auta po zakończeniu umowy. Pojazd trafia z powrotem do leasingodawcy, a następnie do zwykłej sprzedaży. Na rynku możesz spotkać trzy typy samochodów po leasingu:

  • pokontraktowe – serwisowane przez firmę leasingową; trafiają do sprzedaży po ustaniu umowy, bez możliwości wykupienia przez korzystającego;
  • z leasingu finansowego – serwisowane przez użytkownika; trafiają do sprzedaży, gdy korzystający zrezygnował z wykupienia;
  • z windykacji – młodsze i tańsze; trafiają do sprzedaży, gdy użytkownik zalega z płaceniem rat wynajmu.

Korzyści z zakupu auta poleasingowego

car-vehicle-vintage-drivingGłówną zaletą pojazdów poleasingowych jest dobry stosunek ceny do roku produkcji. W tej kategorii najczęściej można spotkać auta 4-5 letnie, rzadko trafiają się okazy liczące więcej niż 8 lat. Choć samochody używane przez firmę zwykle mają wysoki przebieg, ich stan techniczny i historia eksploatacji są potwierdzone wpisami w książce serwisowej. Na rzetelność w dokumentacji można liczyć zwłaszcza w przypadku aut pokontraktowych, gdzie za serwisowanie odpowiada firma leasingowa. Przedsiębiorcy kupujący samochody dostawcze poleasingowe chcą przede wszystkim bezpiecznie zaoszczędzić. Nowe „dostawczaki” kosztują minimum 40-60 tys. zł, a używane ze zwykłego rynku wtórnego mają trudny do zweryfikowania stan techniczny.

Samochody poleasingowe – na czym polega ryzyko?

Samochody dostawcze używane przez firmę są bardzo mocno eksploatowane – zresztą, jako przedsiębiorca zapewne sam zdajesz sobie sprawę, że takie pojazdy rzadko stoją w garażu. Do częstych usterek należą problemy z nadwoziem, sprzęgłem lub zawieszeniem, a i sam przebieg świadczy o zużyciu typowym dla aut nawet o dekadę starszych. Samochody poleasingowe to spora oszczędność dla firmy, ale podobnie jak z innymi okazjami – również w tym przypadku należy wykazać się ostrożnością. Dokładnie obejrzyj książkę serwisową i koniecznie sprawdź auto w zaufanym warsztacie. Koniecznie skorzystaj też z możliwości jazdy próbnej.

Poleasingowe samochody – warto kupować?

0

Zazwyczaj poleasingowe samochody znakomicie prezentują się na aukcjach internetowych. To młode roczniki z dobrze prowadzoną książką serwisową. Minusem może być duży przebieg, ale korzystna cena sprawia, że potencjalny nabywca przymyka oko na duży kilometraż. Niestety takie pozytywne informacje, a nawet atrakcyjne zdjęcia dodane do oferty nie przesądzają o jakości oferty.

Poleasingowe samochody zazwyczaj tracą w oczach zainteresowanego zakupem podczas bezpośredniej prezentacji. To wtedy wychodzi na jaw duża liczba drobnych uszkodzeń. Widoczne są odpryski, rysy, drobne wgniecenia, plamy… Każde takie uszkodzenie nie byłoby problemem z osobna, ale ich duża liczba może wykluczać zakup. Niektóre auta są też wyraźnie zaniedbane, co widać po zniszczonej tapicerce czy szarych felgach.

Oczywiście zdarzają się również oferty korzystniejsze i samochody utrzymane w dobrym stanie. Ofert aut pofirmowych nie trzeba od razu skreślać, jeśli jednak bierzemy zakup takiego pojazdu pod uwagę, musimy się nastawić na kilka rozczarowań nim trafimy na model w dobrym stanie.

Auta poleasingowe z Niemiec

pexels-photo-120049Jeżeli uważasz, że zakup świeżego rocznika jest priorytetem i wizja oglądania kilku zaniedbanych modeli Cię nie przeraża, możesz zajrzeć również do ofert zza naszej zachodniej granicy. Poleasingowe samochody w Niemczech to duża grupa ofert – leasing jest za Odrą bardzo popularny. Niemniej, podobnie jak w Polsce, niełatwo będzie trafić na samochód, który nie zdradza swojej pofirmowej przeszłości. W dodatku trzeba wziąć pod uwagę dodatkowe opłaty związane ze sprowadzeniem samochodu do Polski. W przypadku zakupu na firmę nie zawsze możliwe jest też odliczenie VAT.

O czym jeszcze warto pamiętać?

pexels-photo-70912 (1)Nikt rozsądny nie kupuje używanego auta bez wcześniejszej jazdy próbnej. A w przypadku samochodów poleasingowych ma to szczególnie duże znaczenie. Zalecamy wstrzymanie entuzjazmu po znalezieniu wymarzonej oferty do momentu przejechania autem kilku kilometrów. Niestety użytkownicy firmowych samochodów po prostu nie oszczędzają ich tak, jak własnych aut, co oznacza, że większość takich pojazdów ma mocno zużyte części – zawieszenie nie pracuje już tak sprawnie, a i sprzęgło działa, jakby samochód był o dekadę starszy.

Znalezienie sprawnego auta poleasingowego będzie szczególnie trudne w przypadku małych samochodów miejskich. Nieco łatwiej mogą mieć osoby szukające czegoś z nadwoziem kombi, gdyż takich ofert jest po prostu dużo, więc przy odrobinie cierpliwości można wypatrzeć interesujący model.

Poleasingowe samochody mają natomiast tę zaletę, że ich stan techniczny jest dobrze udokumentowany, co oznacza, że nie czekają Cię przykre niespodzianki. W tym wypadku raczej nikt nie „wciśnie” Ci szpachlowanego auta, udając, że pojazd jest bezwypadkowy.

Podsumowując, auta pofirmowe z pewnością nie są tak korzystną ofertą, jak mogłoby się wydawać na podstawie samych aukcji. Jednak po przetestowaniu i zbadaniu pojazdu w zaufanym warsztacie, kupienie młodego rocznika w dobrej cenie może się okazać całkiem realne.

 

Jakie są opłaty za sprowadzony samochód z UE?

0

Aby obliczyć opłaty za sprowadzony samochód z UE musisz znać cenę samochodu, kurs EUR do PLN, a także pojemność skokową auta. Należy też pamiętać o opłatach rejestracyjnych, przeglądowych, tłumaczeniu dokumentów i kupnie tablic. W sieci możesz znaleźć kalkulatory opłat za sprowadzony samochód. Niemniej, prześledźmy krok po kroku procedurę i zobaczmy jakie koszty czekają Cię na kolejnych etapach.

Zakup samochodu za granicą

Jeżeli już udało się wybrać samochód i dokonać transakcji ze sprzedającym, czas wybrać się do lokalnego wydziału komunikacji. W przypadku Niemiec jest to Zulassungstelle. Na miejscu przedstawić trzeba komplet dokumentów, tj.:

  • Dowód rejestracyjny (Zulassungsbescheinigung I)
  • Kartę pojazdu (Zulassungsbescheinigung II)
  • Umowę kupna sprzedaży

Kolejny krok to zakup zjazdowych tablic rejestracyjnych, czyli takich, które mają krótki termin ważności. Popularne są tablice z żółtym paskiem pozwalające na legalne podróżowanie autem przez 5 dni. Jeśli jednak potrzebujesz nieco więcej czasu, możesz wybrać wersję z czerwonym paskiem, które mają ważność 15 dni. Zależnie od opcji, jest to koszt od 70 – 200 EUR. Aby wydanie tablic zjazdowych było możliwe, auto musi mieć ważne badania techniczne.

Po szczęśliwym powrocie niemieckim autem do Polski, czekają Cię badania na stacji kontroli pojazdów. Do opłat za sprowadzony samochód trzeba więc doliczyć cenę standardowego przeglądu, czyli 169 zł. Po pozytywnym przejściu testów, stacja wydaje dokument potwierdzający, że samochód może być dopuszczony do ruchu.

Wizyta w urzędzie celnym

bmw-suv-all-terrain-vehicle-fog-89784Sprowadzanie samochodu nie może się obejść bez wizyty w urzędzie celnym. To właśnie tutaj miejsce ma „gwóźdź programu”, czyli opłacenie akcyzy. Do urzędu celnego trzeba zabrać ze sobą ksero dokumentów, które pokazywałeś w Niemczech, potwierdzenie wymeldowania pojazdu z Niemiec oraz potwierdzenie zakupu. Na miejscu wypełniamy też otrzymane formularze.

A jak wyliczana jest akcyza? Szczegóły znajdziesz w Art. 82a. Niemniej pod uwagę bierze się pojemność silnika oraz cenę samochodu. Podstawa opodatkowanie może być jednak zmodyfikowana przez celników, jeżeli okaże się, że cena auta z nieuzasadnionych przyczyn znacznie odbiega od wartości rynkowej.

To jeszcze nie koniec drogi formalnej. Do opłat za sprowadzenie auta trzeba też doliczyć tłumaczenie dokumentów wykonane przez tłumacza przysięgłego, a więc opatrzone zarejestrowaną pieczęcią potwierdzającą jakość przekładu. Taka usługa może kosztować 150-200 zł. Kolejny krok to wycieczka do Urzędu Skarbowego po formularz VAT-24. Niezbędne będzie tu ksero tłumaczenia oraz dokumentów pojazdu.

Kolejny etap to wykupienie OC, a następnie wizyta w Wydziale Komunikacji, gdzie składamy wszystkie oryginalne dokumenty, a „w nagrodę” otrzymujemy tymczasowy dowód rejestracyjny, nowe tablice i naklejkę na szybę. Ten ostatni etap to koszt 256 zł.

Proste sposoby na wycenę samochodu przed sprzedażą

0

Za ile powinieneś sprzedaż swoje auto? Oczywiście najchętniej oddałbyś je za możliwie wysoką kwotę, niestety cel kupującego jest zupełnie przeciwny – szuka niskiej ceny. Wniosek: potrzebna jest uczciwa wycena samochodu, która pozwoli na pogodzenie interesów obu stron.

Warto rozsądnie ocenić wartość auta nawet wtedy, gdy chcesz się go pozbyć jak najszybciej, choćby i po zaniżonej kwocie. Jeżeli bowiem ustalisz zbyt niski próg cenowy, oferta będzie wyglądać podejrzanie. Kupujący zaczną się zastanawiać co jest nie tak z Twoją ofertą i paradoksalnie sprzedaż może trwać dłużej.

Wycena samochodu nie jest łatwym zadaniem nawet dla kogoś, kto interesuje się motoryzacją hobbystycznie. Jak ułatwić sobie to zadanie?

Poszukaj podobnych ofert

mercedes-benz-white-modernNajprostszym sposobem na wykonanie wyceny samochodu jest znalezienie podobnych ofert w sieci. Wiele osób rozpoczyna szukanie samochodu na rynku wtórnym od przeglądania propozycji na motoryzacyjnych portalach ogłoszeniowych. Oferowane modele dodają tam zarówno indywidualni klienci, jak i profesjonalni handlarze. Z tego powodu możesz przyjąć, że część cen może być zawyżona – sprzedawcy zapewne opuszczą je w trakcie negocjacji z klientem. Sam oczywiście też możesz zastosować tę taktykę, o ile nie straszne Ci długie czekanie na kupujących.

Wycena auta poprzez porównanie z innymi ofertami musi uwzględniać szereg istotnych detali. Sprawdzenie ofert sprzedaży tego samego modelu z danego roku produkcji to za mało. Szukaj ogłoszeń maksymalnie zbliżonych do tego, co sam możesz zaoferować. Zwróć uwagę na stan samochodu i elementy wyposażenia.

Porównanie możesz przeprowadzić również u handlarza, choć tutaj znów trzeba się liczyć z zawyżonymi cenami. Ponadto wycenę samochodu przeprowadzi dla Ciebie również sam handlarz, jeśli zgłosisz chęć sprzedaży auta. W tym wypadku z kolei trzeba pamiętać, że cena będzie najprawdopodobniej sporo zaniżona. Wycenę wykonaną przez handlarza możesz jednak traktować jako pewien punkt odniesienia – na pewno auta nie opłaca się sprzedawać taniej.

Kiedy można podnieść cenę?

light-car-inside-blackW pewnych warunkach możesz pokusić się na wycenę auta powyżej przeciętnej wartości danego modelu na rynku wtórnym. Przesłanką do tego, że warto zażądać większych pieniędzy od kupujących jest bardzo dobry stan auta. Jeżeli naprawdę dbałeś o samochód, a jego stan wizualny i techniczny nie pozostawia wiele do życzenia, możesz swobodnie podnosić cenę. To samo dotyczy samochodów bezwypadkowych i serwisowanych w autoryzowanych warsztatach.

Z reguły w wyższej cenie sprzedawane są także samochody od pierwszych i drugich właścicieli indywidualnych pochodzących z Polski.

Wycena według informatora

W wycenie samochodu pomoże Ci również informator rynkowy. Z takich publikacji korzystają firmy ubezpieczeniowe i profesjonalni sprzedawcy. To dobre rozwiązanie dla osób, które chcą poświęcić na wycenę trochę czasu i zależy im na rzetelności. W informatorze znajdziesz średnie ceny rynkowe dla danego modelu oraz zalecenia odnośnie obniżania i podnoszenia ceny ze względu na wyposażenie czy uszkodzenia. Niemniej, warto pamiętać, że informatory sprawdzają się najlepiej przy popularnych modelach. Pamiętaj, by jako sprzedawca wybrać informator z cenami sprzedaży (a nie zakupu).

Kultowe samochody z USA

0

Kultowe samochody z USA to stały punkt na liście marzeń fanów motoryzacji. Jakie modele zza oceanu na dobre zapisały się w historii? Poniżej przedstawiamy krótką listę naszych ulubionych aut ze Stanów Zjednoczonych.

Ford Mustang

Logo galopującego konia to jeden z najlepiej rozpoznawalnych symboli w świecie motoryzacji – Ford Mustang to kultowe auto nie tylko w USA. Pierwsza odsłona ukazała się w 1964 roku i natychmiast zdobyła ogromną popularność. Sprzedano ponad milion egzemplarzy w ciągu półtora roku, mimo że producent przewidywał wypuszczenie jedynie 100 tysięcy sztuk rocznie. Pierwszy Mustang zachwycał tym, czym marka przyciąga klientów do dziś – sportowym charakterem skrojonym na miarę młodego pokolenia. Mustang należał też do modeli, które rozpoczynały nową erę wyboru wśród wielu opcji wyposażenia. Kupujący mógł postawić na składany dach, dołożyć radio, wybrać rodzaj opon i zawieszenia. Najmocniejsza jednostka napędowa oferowała moc 320 KM.

Chevrolet Corvette

Kultowe samochody z USA to również marka Chevrolet. Wśród najbardziej udanych modeli tego producenta wymienić trzeba na pewno Corvette. Pierwszy model powstał już w 1953 roku, daleko mu jednak było do popularności, jaką zdobyła trzecia generacja, której produkcja ruszyła w 1967 roku.

Corvette od początku zachwycał niezwykłą linią, a charakterystyczne okrągłe tylne lampy zdobią nadwozia również najnowszych modeli.

Chevrolet Camaro

pexels-photo-575387Chevrolet to także niezapomniany model Camaro. Najprawdopodobniej to właśnie to auto rozsławiło poziome pasy zdobiące maskę. Camaro wpisywał się w potrzeby tej samej grupy odbiorców co Mustang. Oba konkurujące modele przeszły do historii, a ich najnowsze odsłony są pożądane na całym świecie przez kierowców poszukujących sportowych wrażeń. Marka Camaro do dziś ma się świetnie, choć w latach sześćdziesiątych to Mustang zdecydowanie zdominował ten segment. Camaro zachwycał jednak znakomitymi osiągami. Proponował ośmiocylindrowe silniki o pojemności osiągającej nawet 7 litrów!

Cadillac Eldorado

Jeżeli samochody z USA kojarzą Ci się przede wszystkim z luksusem a nie z maszynami sportowymi, to numerem jeden na liści kultowych modeli jest dla Ciebie z pewnością Cadillac Eldorado. To auto od początku nastawione było na dostarczanie luksusu – chętnie kupowali je kierowcy szukający wygody i możliwości podkreślenia swojej pozycji społecznej. O tym, jak prestiżową marką był Cadillac od początku najlepiej świadczy fakt, że już w 1957 roku samochód był wyposażony w elektrycznie regulowane siedzenia, radio, klimatyzację czy klapę silnika z automatycznym otwarciem.

Zachwycająca był również design Cadillaca, który w ciągu lat przeszedł dużą przemianę. Marka jednak w każdej dekadzie nieprzerwanie była wyznacznikiem luksusu w branży czterech kółek.

Jeep

florescent-arabia-saudi-desertactivities-73610Cztery literki „Jeep” są dobrze znane nawet dzieciom. Wśród wielu przełomowych modeli samochodów z USA, marka Jeep również ma swoich przedstawicieli. Pierwsze auta terenowe tego rodzaju powstały już w 1940 roku, choć produkcja ruszyła na dobre, gdy zaangażowali się tacy potentaci jak Willys oraz Ford. Auto od początku cenili sobie wojskowi i osoby uwielbiające podróżowanie poza trasą bez żadnych ograniczeń

Jak otrzymać samochód zastępczy z PZU i z czym się to wiąże?

0

Utrata środka transportu i brak możliwości sprawnej komunikacji najczęściej wiąże się ze stłuczką lub wypadkiem. Wydarzenia te jednak nie wcale nie oznaczają konieczności korzystania z usług komunikacji miejskiej lub innej formy przemieszczania się. Samochód zastępczy PZU to w ostatnim czasie bardzo popularna alternatywa dla niewygodnych autobusów, czy nawet roweru w czasie chłodów. Poniżej garść informacji dotyczących zasad uzyskania takiego samochodu.

Auta powypadkowe – warto kupować?

0

Większość samochodów na rynku wtórnym to auta powypadkowe – niemal każdy pojazd przeszedł mniejszą lub większą kolizję. Pytanie, czy taki samochód jest godny Twojej uwagi? Z pewnością powodem, by „podziękować” sprzedawcy nie są drobne rysy czy niewielkie wgniecenia. Niektórzy sprzedający wręcz świadomie je zostawiają, by osoby oglądające samochód nie bały się, że był on lakierowany z poważniejszych powodów.

Sprawdź grubość lakieru

pexels-photo-125514Niestety nie każdy sprzedający uczciwie informuje o tym, że auto jest powypadkowe. W odkryciu prawdziwej przeszłości samochodu może pomóc jednak grubość lakieru. Fabryczna warstwa nie przekracza zwykle 150 mikrometrów. Ponownie lakierowana powierzchnia jest znacznie grubsza.

Sam fakt dodatkowego lakierowania nie powinien oczywiście decydować o rezygnacji z zakupu. Niemniej warto pamiętać, że źle położony lakier może się np. zacząć łuszczyć. Nieumiejętne lakierowanie poznasz m.in. po wyraźnych uskokach.

Negatywnych sygnałem powinna być także szpachla nałożona na zbyt dużej powierzchni. Prędzej czy później gruba i szeroka warstwa zacznie pękać, więc taki zakup lepiej sobie darować. Auto powypadkowe możesz zbadać przykładając miernik grubości lakieru – jeśli w wielu miejscach będzie wskazywać wysokie ilości to prawdopodobnie pojazd był mocno szpachlowany.

Rdza i elementy nośne samochodu powypadkowego

broken-car-vehicle-vintageJeśli zastanawiasz się czy oglądane auta powypadkowe są warte zakupu, koniecznie zwróć uwagę na elementy nośne. Jeżeli były one uszkodzone to istnieje duża szansa na to, że samochód uczestniczył w poważniejszej kolizji. Tym większą nieufność powinny wzbudzić takie elementy, które zostały niedbale naprawione. Są one sygnałem, że również głębsze uszkodzenia prawdopodobnie zostały wykonane bez – delikatnie mówiąc – dbałości o szczegóły.

O poważnym uszkodzeniu może też świadczyć rdza. Jeżeli auto jest nowe, a znalazłeś ognisko rdzy, to najpewniej jest to auto powypadkowe, którego karoseria została naprawiona w niewłaściwy sposób. Rdza generalnie jest sygnałem, że trzeba uważać. Jedno ognisko w starym aucie (o ile rocznik Ci odpowiada) można pominąć. Ale kilka rdzewiejących punktów powinno postawić zakup samochodu pod dużym znakiem zapytania. Występowanie rdzy sprawdź na progach i nadkolach – tam pojawia się najczęściej.

Auta powypadkowe i stare części

Auta powypadkowe z wymienionymi chłodnicami? To nie musi być problem, o ile mechanik nie zamontował w samochodzie części starszych od modelu, który zamierzasz kupić. Niestety montowanie leciwych elementów to często stosowany zabieg w warsztatach samochodowych. W efekcie auto otrzymuje części będące przyczyną awarii w przyszłości. Skoro podzespoły pochodzą ze starszych modeli, to znaczy, że możesz spodziewać się większej ilości usterek niż wskazywałby rocznik auta.

Aby sprawdzić, czy auto nie został zamienione w muzeum motoryzacji, sprawdź daty i porównaj je z rokiem produkcyjnym pojazdu.

Samochody luksusowe, których pragnie każdy kierowca

0

Są takie samochody, o których większość kierowców może jedynie pomarzyć. Mimo tego (a może właśnie dlatego) każda ich nowa odsłona elektryzuje świat motoryzacji. Jakich aut pragniemy najbardziej? Oczywiście każde takie zestawienie jest subiektywne, ale poniżej przedstawiamy samochody luksusowe, które naszym zdaniem wchodzą do TOP3 najbardziej pożądanych modeli.

Najbardziej luksusowy samochód: Rolls-Royce Phantom

pexels-photo-303316Nie można mówić o samochodach luksusowych bez wspominania marki Rolls-Royce. Od blisko stu lat jest ona symbolem super-dopracowanych i drogich aut, które są niemal jak pałace na czterech kółkach. Model Phantom został uznany za najbardziej luksusowy samochód na świecie, a nie brakuje głosów, że jest to też po prostu najlepsze auto, jakie w ogóle można kupić. Taka łatka przylgnęła do Phantoma już w 1925 roku, gdy zaprezentowano pierwszy model z tej serii.

Rolls-Royce Phantom zaprezentowany w 2017 roku jest jeszcze nowocześniejszy od poprzedniej wersji, a do tego cichszy wewnątrz i… wygodniejszy. To auto, w którym z założenia nie oszczędza się na niczym. Konstruktorzy lubią porównywać jazdę Phantomem do „podróży latającym dywanem”. Model ten jest napędzany silnikiem V12 o pojemności skokowej 6,75 l, którego moc wynosi 563 KM, a maksymalny moment obrotowy to 90 Nm. Pracą silnika steruje ośmiostopniowa automatyczna przekładnia.

Aston Martin, czyli sportowy luksus

Stałe miejsce wśród najbardziej prestiżowych marek świata motoryzacji zajmuje również Aston Martin i jego samochody luksusowe ze sportową duszą. Połączenie to znakomicie obrazuje model Vantage. Recenzenci określają go jako auto niepokorne i ostre. Jego agresywna linia zachęca do dynamicznej, sportowej jazdy. Odbiorcami tego modelu są przede wszystkim ludzie młodzi, dla których sportowy charakter Aston Martina ma szczególnie duże znaczenie.

Do historii przeszedł jednak przede wszystkim Aston Martin DB10, którego prowadził sam James Bond. Nazwa tego modelu nie jest przypadkowa – dziesiątka oznacza… liczbę sztuk, które znalazły się w sprzedaży. Aston Martin doskonale wie, że luksusowe auta powinny stanowić dobro niedostępne nawet dla tych, którzy dysponują odpowiednio dużym budżetem. W końcu nie chodzi tutaj tylko o pieniądze, ale również o unikalność i prestiż. Co ciekawe, DB10 był wzorowany właśnie na Vantage’u, który trafił na rynek jako drugi. Wszystko z powodu niezwykłego zbiegu okoliczności podczas kręcenia filmu o przygodach agenta 007.

Jaguar – sportowa limuzyna

pexels-photo-93652Wiele do powiedzenia na temat samochodów luksusowych ma również marka Jaguar. Jej flagowym modelem jest Jaguar XJ. W 2016 roku firma zaprezentowała wersję XJR575 proponującą użytkownikowi moc 575 KM i moment obrotowy 700 nm. Auto może pędzić ponad 300 km/h. To zasługa potężnego silnika 5.0 V8.

Zachwycające są jednak nie tylko osiągi, ale również (a może przede wszystkim) linia Jaguara XJR575. Design jasno komunikuje, że użytkownik ma do czynienia z luksusowym samochodem, który potrafi pokazać pazur. Oczywiście auto jest też szalenie wygodne. Ten model otrzymał wbudowany 10-calowy panel dotykowy, system wykrywania ruchu, autonomiczny system awaryjnego hamowania, układ wykrywania pieszych i wiele więcej.