Zamówiłeś pachnące fabryką, nowe auto i nie możesz doczekać się, aż usiądziesz za kierownicą? Jeśli salon ani importer nie mają pojazdu na stanie, musisz uzbroić się w cierpliwość na przynajmniej trzy miesiące, aż Twój egzemplarz zostanie wyprodukowany. Spożytkuj ten czas na przygotowanie się do odbioru swojego wymarzonego samochodu. Musisz bowiem wiedzieć, że błyszczący lakier może skrywać przykre niespodzianki, a sprzedawca niekoniecznie okaże się Twoim najlepszym doradcą… Podpowiadamy zatem, jak odebrać auto z salonu, aby nie przejechać się tuż po zakupie.

Auto z salonu nie zawsze spod igły

Na odbiór zamówionego samochodu warto zabrać ze sobą znajomego lakiernika albo profesjonalny przyrząd do mierzenia grubości powłoki lakierniczej. Niestety, nawet teoretycznie nowe auta mogą mieć za sobą drobne stłuczki, których naprawa wymagała uzupełnienia warstwy lakieru. Samochód mógł ulec uszkodzeniu w trakcie transportu, jazdy próbnej, a nawet na miejscu w salonie. Z tego samego powodu warto obejrzeć auto pod kątem przebarwień, rys, wgnieceń, zadrapań – zarówno na powłoce lakierniczej, jak i na karoserii.

Samochód nie do końca zgodny z zamówieniem

pexels-photo-97079 (1)Zdarza się, że po kilku miesiącach oczekiwania sprzedawca prezentuje kupującemu pojazd, który nie do końca pokrywa się z zamówieniem. Niezgodność najczęściej dotyczy wyposażenia dodatkowego. Niektórzy dealerzy próbują naciągnąć klienta na dopłatę, instalując w aucie droższe opcje, np. aluminiowe felgi czy luksusowy sprzęt grający. W tej sytuacji kategorycznie zażądaj przywrócenia auta do stanu zgodnego z zamówieniem, chyba, że nie masz nic przeciwko dopłacie kilku tysięcy złotych.

Innym razem w wyposażeniu może brakować określonych przez Ciebie dodatków, bo np. sprzedawca pomylił się podczas sporządzania Twojego zamówienia. Przy okazji sprawdzania pojazdu upewnij się także, czy w nowym aucie nie brakuje fabrycznego wyposażenia (lewarek, gaśnica, koło zapasowe, zestaw kluczy) oraz czy wszystkie  dodatki są sprawne (nawigacja, radio, klimatyzacja). Uważaj również na „gratisy” dodawane do aut z salonu – często zdarza się, że zamiast markowych akcesoriów sprzedawca dorzuca tandetę z supermarketu.

Samochód z salonu jak używany?

Choć możesz uznać taką ostrożność za przesadę, przy odbiorze auta z salonu postępuj tak, jakbyś miał do czynienia z pojazdem z drugiej ręki. Auto powinno być umyte i dobrze oświetlone – wówczas łatwo dostrzeżesz ewentualne rysy i wgniecenia. Ponadto dokładnie sprawdź opony pod kątem stanu bieżnika i roku produkcji. Auto jest nieużywane, toteż licznik powinien wskazywać poniżej 20 km (najlepiej max 10), a wydech nie może nosić śladów korozji. Ważne są również szyby – porównaj ich oznaczenia seryjne i daty produkcji. Twoje wątpliwości powinien wzbudzić zły stan auta w środku – zwróć uwagę na czystość tapicerki i karoserii, a także na ewentualne uszkodzenia na fotelach i pod wykładziną. Na koniec otwórz i zamknij wszystkie drzwi, gdyż nawet auta z salonu mogą mieć przesunięty słupek wskutek upadku z lawety.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ