Czym jest lizing? Aby odpowiedzieć na to pytanie, wystarczy wziąć do ręki słownik języka angielskiego. Lizing to spolszczona wersja wyrazu lease, który w ojczyźnie Szekspira oznacza dzierżawę lub wynajem. Jak sama nazwa wskazuje, lizing polega na wydzierżawieniu rzeczy (ruchomości lub nieruchomości) na określony czas, w zamian za regularnie dokonywane opłaty, tzw. raty lizingowe. Nie inaczej będzie przebiegał lizing na samochód. Właściciel (czyli leasingodawca) udostępnia najemcy auto na okres wskazany w umowie, a ten zobowiązuje się do terminowego spłacania rat. Co ważne, umowa lizingowa nie przenosi prawa własności, dlatego wynajmujący nadal pozostaje prawnym właścicielem samochodu. Po spłaceniu wszystkich rat najemca może (lecz nie musi) wykupić samochód, o ile umowa przewiduje taką opcję.

Zalety lizingu, czyli dlaczego lepiej wynająć niż kupować

pre-owned-2834487_1280Z uwagi na możliwość dwukrotnego odliczenia podatku VAT z lizingu na samochód korzystają głównie firmy. Przedsiębiorca może obniżyć podatek należny zarówno podczas spłacania rat lizingowych, jak i przy wykupie przedmiotu lizingu po ustaniu umowy wynajmu.

Lizing na samochód to doskonałe rozwiązanie także dla osób, które nie posiadają gotówki na zakup auta, a nie chcą lub nie mogą zaciągać kredytu.  Co ważne – spłacanie rat lizingowych nie zmniejsza zdolności kredytowej, co ma istotne znaczenie dla rozwijającej się firmy, polegającej na zewnętrznych źródłach finansowania.

W dodatku zawarcie umowy lizingowej jest znacznie prostsze niż uzyskanie kredytu, który wymaga zabezpieczenia, doskonałej kondycji finansowej, dostarczenia obszernej dokumentacji. Przedsiębiorca, który weźmie samochód w leasing, nie angażuje kapitału firmy i nie naraża jej na bankructwo, co nierzadko ma miejsce przy zakupie aut na kredyt.

Wady lizingu – co trzeba wziąć pod uwagę?

Comiesięczne raty to nie jedyny koszty, jakie ponosi leasingobiorca. Firma wynajmująca samochód doliczy również dodatkowe opłaty i prowizje, np. od zmiany terminy spłaty rat, przeniesienia umowy na inną osobę, wezwania do zapłaty czy odnowienia zerwanej umowy.

Niestety, lizing na samochód jest również znacznie droższym rozwiązaniem niż „normalny” zakup. Wartość takiego auta może wzrosnąć nawet o 10% w stosunku do identycznego egzemplarza dostępnego w zwykłej sprzedaży. Salony na tym skorzystają, ale leasingobiorca – niekoniecznie. Jeśli bowiem dojdzie do kradzieży lub kasacji samochodu, najemca nadal będzie zmuszony spłacać raty lizingu, mimo że nie będzie mógł korzystać z przedmiotu umowy. Wówczas jedynym ratunkiem jest polisa – na szczęście auta w lizingu są wyjątkowo dobrze ubezpieczone.

Niektórzy obawiają się także, że w razie bankructwa firmy lizingowej najemca musi oddać samochód, a wszystkie raty przepadają. Jednak w tej sytuacji umowa lizingowa zostaje przejęta i nadal kontynuowana przez syndyk upadłościowy. Najemca nadal ma prawo pierwokupu (o ile umowa zawiera taki zapis), a syndyk nie może zerwać umowy bez powodu.

[Głosów:5    Średnia:3/5]

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ